14 marca 2018

Jaś i Małgosia - psychozabawa


Jaś idzie do biblioteki oddać w terminie książki.
Małgosia stoi pod drzewem w parku i pali papierosa. Małgosia nie oddaje książek w terminie.
Jaś pyta Małgosię:
- Co słychać, Małgosiu? - ponieważ Jaś chciałby zaprosić Małgosię na randkę.
- Słabo - odpowiada Małgosia - kaska mi się skończyła, a fajeczkę mam już tylko jedną w mej paczuszce.
- Przykro mi, Małgosiu, ale jeśli poczekasz tu na mnie, to ja szybciutko zaniosę do biblioteki książki i pójdę do mamy po pieniążki na papieroski dla ciebie.
Małgosia spojrzała nieufnie na Jasia i powiedziała, że dobrze, że zaczeka.
Jaś szybko oddał książki w bibliotece i poszedł do mamy po pieniążki.
Mama zapytała, po co mu pieniążki, więc skłamał, że są potrzebne w szkole na kwiatki dla pani dyrektor. Mama wiedziała, że Jaś nie potrzebuje na kwiatki aż tak dużo pieniążków, ale wiedziała też, że niektórzy uczniowie nie przyniosą w ogóle pieniążków, więc Jaś może wpłacić więcej, żeby uzbierała się właściwa kwota. Mama Jasia chciała dobrze. Jaś także chciał dobrze, ale poza dobrze, chciał też iść na randkę z Małgosią i aby to osiągnąć był gotów zrobić również coś niedobrze. Skłamał i dostał pieniążki od mamy. Z pieniążkami pobiegł do parku na spotkanie z Małgosią.
Spotyka ją (co prawda Małgosi nie było już w parku, bo zapomniała o Jasiu i była właśnie na randce z Krzysiem, ale zmieńmy nieco przebieg zdarzeń, posłużmy się ten jeden raz licencją poetiką) i oferuje jej pieniążki na papieroski.
Małgosia szczęśliwa bierze od Jasia całe dwadzieścia złotych i idzie do żabki kupić fajeczki, a za resztę dodatkowo niedrogie piwko. Małgosia skończyła 18 lat w styczniu, więc nie ma problemów z zakupami. Jaś jest nieco młodszy i dopiero w wakacje osiągnie swoją pełnoletność.
Małgosia zaciąga się dymem ze świeżej paczuszki papierosków kupionych właśnie w żabce i patrzy na Jasia.
- No i jak tam twoje książki? - pyta zaczepnie.
- Dobrze, przeczytałem, oddałem, wypożyczyłem następne - Jaś ma tupet i ikrę i rozmawia tak, jak mu się wydaje, że Małgosia chciałaby rozmawiać z chłopakami.
Małgosia patrzy w ziemię. Czubkiem buta wygrzebuje błoto spomiędzy płyt chodnikowych.
- Małgosiu, pójdziesz ze mną na randkę? - pyta odważnie Jaś, choć serce bije mu jak cholera.
- Na jaką randkę ? - pyta Małgosia, choć dobrze wie, co to randka (jest przecież właśnie na randce z Krzysiem, a w sobotę będzie na randce z Wojtkiem, bo już jest umówiona od tygodnia).
- No wiesz, moglibyśmy wziąć rowery i pojechać nad staw.
Małgosia chwilę milczy, po czym rzuca:
- Muszę już iść.
I odchodzi.

KONIEC

Pytania.

1. Dlaczego Małgosia nie umówiła się z Jasiem na randkę? Zakreśl odpowiednie odpowiedzi:
A. Dlatego, że dostała od Jasia pieniążki na papieroski.
B. Dlatego, że Jaś nie był wystarczająco interesującym partnerem na randkę.
C. Dlatego, że Jaś oddawał książki w terminie, a ona nie.
D. Dlatego, że się wstydziła randek.

Czytaj także: Małgosia






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz