10 listopada 2015

Człowiek wertykalny, a człowiek horyzontalny

Ale o co chodzi? Przecież każdy człowiek jest wertykalny! 


Prześladował mnie kiedyś sen. Biegłem bardzo szybko, nie wiem nawet czy kogoś goniłem, czy byłem goniony. Gdy nie mogłem już biec szybciej, a chciałem biec szybciej – zaczynałem używać rąk, jak zwierze na czterech łapach. Biegłem jak zwierze, dużo szybciej niż wcześniej. W płucach powietrze, w sercu wolność, a ja na czterech łapach jak zwierze. Ten sen już na szczęście minął, ale nauka pozostała. Gdy chcemy robić coś bardziej niż pozwala nam na to natura, możemy przekroczyć swoje możliwości. I co dalej? Czy stajemy się wtedy bardziej człowiekiem, czy raczej bardziej jak zwierze, a mniej człowiekiem? W moim śnie, niestety stawałem się zwierzęciem. Tymczasem Jerzy Grotowski postulował, że wehikuł, którym jest sztuka, powinien być wehikułem do podróży w pionie. Nie w poziomie, a w pionie. Jednak kogo to obchodzi, skoro tak łatwo zgiąć kark, opuścić twarz do ziemi i pędzić po sukces, korzyść i przetrwanie na złamanie karku, jakby świat nie istniał. Jakby nie istniał świat wartości wertykalnych. Bo wartości są zawsze wertykalne. Skąd ten dysonans? Czemu chcieć piąć się w górę, skoro można galopować do przodu?

Do czego służy głowa?


Powszechnie sądzimy, że głowa służy do myślenia. Może także do śnienia. Zatem nieważne, gdzie głowa będzie się znajdowała, na jakim poziomie w stosunku do reszty ciała, byle myśli zgadzały się z pragnieniami, wyobrażenia z potrzebami, słowa z oczekiwaniami słuchacza, wyraz twarzy z potrzebami współplemieńców, i tak dalej. Jednak do myślenia służy raczej mózg, niż cała głowa. I to nie cały mózg, bo duża jego część służy do nadzorowania pozostałych części ciała. Głowa jest częścią ciała, na którą patrzymy, gdy spotykamy drugiego człowieka. Głową wykonujemy gesty, głowa posiada twarz i usta, którymi mówimy, całujemy, głaszczemy. Przecież to o głowie mówimy, gdy mówimy: głowa rodziny, głowa rodu, głowa państwa. Więc może głowa jest raczej od rządzenia, niż od myślenia? Powiem więcej, są ludzie, którzy uważają, że myślimy ciałem, a głowa tylko uważnie słucha i przetwarza, przekazuje dalej „myśli” dostarczane z serca, pleców, żołądka, czy nóg. Zainteresowanych taką koncepcją odsyłam do dorobku tancerzy butoh i joginów. Jeśli przyjmiemy założenie, że głowa rządzi, to nie będzie nas już dziwiło, że jest ona na samej górze ciała. Mniej też dziwi, że u wielu zwierząt głowa nie znajduje się na szczycie ciał, bo zwierzęta przecież są rządzone ich instynktami, a nie... rządem sprawowanym przez nie same. Zwierzęciem rządzi gatunek, DNA. Człowiekiem rządzi człowiek (...i Bóg, jeśli Państwo pozwolą).

Głowa na górze, nogi na dole, barki ponad miednicą


Serce ponad macicą, wagina ponad jądrami, ręce ponad nogami, oczy powyżej ust, piersi pod szyja, i tak dalej. Cała struktura pionowa ciała człowieka ma swój sens i tworzy nasze ciało z jego hierarchią, zarówno biologiczną, społeczną, jak i duchową. Spójrzmy na to logicznie: żyjemy ciałem, a głowa stanowi tylko kilka procent masy całego ciała. Zatem to struktura naszego ciała ma wpływ na to, kim jesteśmy, a nie wyimaginowane teorie pochodzące z mózgu, opowiadające o tym, co się znajduje w mózgu.

Co robi człowiek wertykalny?


Co może robić człowiek wertykalny? Na przykład aktor na scenie, któremu nieobca świadomość jego ciała i antropologia. Zapewne stoi prosto. Głowę trzyma równo i z godnością. Chodzi, gdy potrzebuje, nie musi się ruszać, gdy nie chce, nie boi się stać nieruchomo. Mówi, gdy ma coś do powiedzenia. Patrzy odważnie. Kocha, ale nie zawłaszcza, bo szanuje to, że inni ludzie także posiadają swoje głowy do rządzenia, a jemu jego własna głowa na szczycie jego ciała w zupełności wystarcza. I jest zadowolony z siebie, bo ma wszystko, czego potrzebuje. Nie czuje strachu, dopóki dach się nie wali, dom nie płonie, a ktoś inny nie strzela do niego z pistoletu. Jest szczęśliwy. Wertykalny człowiek jest szczęśliwy. Człowiek horyzontalny nie jest szczęśliwy, bo musi gdzieś gnać, a rządzi nim ktoś inny (coś innego spoza niego).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz